fbpx

Sezon Formuły 1 2023 startuje już w ten weekend. Oto co musisz wiedzieć przed obejrzeniem GP Bahrajnu

Pierwszy wyścig Formuły 1 w 2023 roku będzie miał miejsce już 5 marca o godzinie 16:00 czasu polskiego. Po raz kolejny liczący obecnie aż 23 rundy sezon rozpocznie się od GP Bahrajnu. Nim usiądziesz przed ekranem zobacz, co należy wiedzieć i czego się spodziewać po tegorocznych zmaganiach w królowej motorsportu.

Rozpoczynający się sezon Formuły 1 przywita nas serią nowości, które sięgają samego regulaminu. Prace nad niektórymi zmianami rozpoczęto już wiele miesięcy temu. Tak było w przypadku próby rozwiązania bodaj największego problemu zeszłego sezonu, czyli tak zwanego „efektu przyziemnego” – niekontrolowanego skakania i dobijania bolidów do asfaltu.

FIA ma nadzieję wyeliminować to zjawisko przez podwyższenie krawędzi podłogi aut o 15 mm oraz zmianę w konstrukcji dyfuzora. Groźnie wyglądający wypadek Zhou Guanyu na GP Wielkiej Brytanii w zeszłym roku zmotywował również odpowiedzialną za F1 federację do zmian w konstrukcji systemu Halo, czyli pałąku rozpościerającego się nad kokpitem.

W tym roku FIA przeprowadzi również dalsze eksperymenty związane z formatem Grand Prix. Na jednym lub dwóch torach w tym roku zostanie przeprowadzony tak zwany „poprawiony format kwalifikacji”, który będzie zobowiązywał kierowców do zastosowania kolejno twardej, średniej i miękkiej mieszanki w kolejnych blokach. W tym roku zostanie również zwiększona liczba sprintów (czyli wyścigów na dystansie 100 km) z trzech do sześciu. Odbędą się one przed właściwymi wyścigami na GP Azerbejdżanu, Austrii, Belgii, Kataru, Stanów Zjednoczonych i Brazylii.

Scuderia Ferrari

Nowe bolidy

Nowy sezon F1 oznacza debiut zmodernizowanych bolidów. Projekty zaprezentowane podczas oficjalnych debiutów oraz przedsezonowych testów każą przypuszczać, że w tym roku nie ujrzymy rewolucji na miarę zeszłorocznego samochodu Mercedesa (nawet jeśli niemiecki zespół nadal idzie nadal zauważalnie inną drogą od konkurencji).

Tegoroczne debiuty ubiegły pod znakiem dopieszczania zeszłorocznych projektów w obszarze przednich skrzydeł, bocznych krawędzi podłogi oraz sekcji bocznych. Było to dopieszczanie pomysłów własnych lub… tych autorstwa Ferrari. Choć zeszłoroczny F1-75 nie zapewnił Włochom tytułu mistrzowskiego, to z perspektywy czasu będzie oceniany prawdopodobnie jako najbardziej wpływowy projekt obecnej ery F1, która potrwa do roku 2025. Pięknie poprowadzone boczne sekcje bolidu z Maranello zainspirowały nie tylko kibiców, ale i zespoły takie jak Aston Martin (co, póki co, wychodzi im na dobre).

Fani F1 o wyjątkowo dobrym wzroku dostrzegą nowości w obszarze bocznych ścian przednich skrzydeł bolidów. Pewna dowolność w przepisach została przez zimę pracowicie wykorzystana między innymi przez takie zespoły jak Alpine, Haas i Mercedes, które zaprezentowały istotne innowacje na krawędziach, zewnętrznych stronach, a zwłaszcza wewnętrznych stronach tych ścian.

Scuderia Ferrari 2023
Scuderia Ferrari

Nowy tor

Jeszcze dwa lata temu w kalendarzu wyścigów Formuły 1 figurował tylko jeden wyścig organizowany w USA. W zeszłym roku były już dwa takie wyścigi, a teraz dołącza do nich trzeci. Grand Prix Las Vegas organizowane w samym sercu tego słynnego miasta jest najgłośniejszą premierą nowego obiektu Formuły 1 od wielu lat. Przebiegający pomiędzy znanymi z filmów i zdjęć kasynami i hotelami tor być może nie dostarczy wrażeń sportowych najwyższych lotów, ale i tak niewątpliwie zapewni ekscytujące widowisko.

Tor Bahrajn

Nowi zawodnicy

Czołowe zespoły (Red Bull, Ferrari i Mercedes) przystąpią do tegorocznych zmagań bez zmian w składach kierowców. W pierwszym wyścigu w tym sezonie pojawią się jednak trzy nowe nazwiska. Na najwięcej uwagi zasługuje Oscar Piastri. Miał on jeździć w Alpine, ale ostatecznie urodzony w 2001 r. w Australii kierowca został sprzątnięty Francuzom spod nosa przez McLarena.

Debiutowi tego młodego zawodnika będzie towarzyszyło więc wyjątkowo dużo emocji, tym bardziej, że ma on zadatki na kolejną gwiazdę tego sportu. W ostatnich latach Piastri notował tytuły mistrzowskie kolejno w Formule 3 i Formule 2 w podobnym stylu do tego, w jakim przed nim robili to Charles Leclerc i George Russell. 21-letni Piastri będzie tworzył w McLarenie wyjątkowo młody duet z 23-letnim Lando Norrisem.

Transfer Pierre’a Gasly’ego do Alpine zwolnił miejsce w AlphaTauri, co wykorzystał dotychczasowy kierowca rezerwowy Mercedesa Nyck de Vries. Ten urodzony w Holandii zawodnik debiutuje w roli regularnego reprezentanta zespołu stosunkowo późno jak na obecne standardy Formuły 1, w wieku 28 lat. Po jego stronie stoi jednak duże doświadczenie, które wykorzystał już przy zdobywaniu tytułów mistrzowskich w Formule 2 i Formule E.

Na co stać de Vriesa pokazał on już na zeszłorocznym GP Włoch, w którym pojawił się w Williamsie niespodziewanie w miejscu niedysponowanego Alexa Albona. Miałem szansę obserwować jego nieplanowany debiut na żywo i muszę przyznać, że podobała mi się zaprezentowana przez niego dojrzałość, szybko nabrana pewność, a przede wszystkim szybkość, która przyniosła mu pierwsze punkty F1 w karierze.

Jego wyczyn spróbuje powtórzyć trzeci z debiutantów, czyli Logan Sargeant. Przed urodzonym w 2000 roku kierowcą stoi trudne zadanie dobrego zaprezentowania się w Williamsie, ale po swojej stronie ma on wsparcie milionów kibiców z USA, skąd pochodzi, a gdzie Formuła 1 z roku na rok staje się coraz popularniejsza.

Carlos Sainz Jr Bahrain
Carlos Sainz Jr

Kto wygra w tym sezonie?

Nie ma co ukrywać, że trzy dni przedsezonowych testów w Bahrajnie upłynęły pod znakiem pokazu siły Red Bulla. Max Verstappen przystąpił do jazdy nowym bolidem z dużą pewnością siebie i nawet jeśli jeszcze nie słowami, to czynami pokazał już, że jest gotowy na trzeci z rzędu tytuł Mistrza Świata. Jak do tej pory taki hat-trick zdobyło go tylko czterech kierowców w historii Formuły 1: Juan Manuel Fangio, Michael Schumacher, Sebastian Vettel i Lewis Hamilton. Nawet jeśli w tym sezonie będziemy świadkami dominacji Verstappena, to i tak będzie to coś wyjątkowego.

Ta dominacja jednak wcale nie musi nastąpić. Red Bullowi depcze po piętach Scuderia Ferrari. Nowy bolid SF-23 kontynuuje dobre założenia poprzednika. Ważniejsze zmiany nastąpiły w składzie osobowym zespołu. Matia Binotto został ostatecznie zamieniony na dotychczasowego szefa Alfy Romeo Frédérica Vasseura. Ten, choć w nowej pracy jest dopiero od dwóch miesięcy, już zdołał tchnąć w zespół nowego ducha i nadzieję na uniknięcie wpadek z zeszłego sezonu. To wystarczy, by znacznie przybliżyć Włochów do upragnionego powrotu na sam szczyt stawki.

Po trzech dniach testów można też stwierdzić już, że regulacje ograniczające zespoły na polu wydatków i aerodynamiki bolidów zdają się przynosić oczekiwany skutek wyrównania stawki. Sensacją pierwszego wyścigu może być Aston Martin, który wyrasta w tej chwili na czwartą siłę i śmiało depcze po piętach Mercedesowi (niektórzy twierdzą, że w tej chwili jest może nawet szybszy od niemieckiego rywala).

Duże szanse na sprawienie niespodzianek mają także Alfa Romeo i Alpine, które wykazały potencjał na szybką jazdę. Z tyłu pozostaje Williams, ale do tego sezonu przystępuje on dużo lepiej przygotowany niż w poprzednich latach. Pozostaje jeszcze wiele niewiadomych, ale jedno już jest pewne – ten sezon Formuły 1 będzie ciekawy już od pierwszego wyścigu w Bahrajnie!

Alpine F1 Team

czytaj także

Samochody
Sklep
Kontakt
Menu