fbpx

Elektryczna rewolucja

Pewne rzeczy są nieuniknione – Ferrari wcześniej czy później musiało sięgnąć po technologię hybrydową. Plotki o nowym modelu krążyły od dawna: internetowe fora huczały od spekulacji, a motoryzacyjni paparazzi miesiącami oblegali Maranello, wyczekując okazji do ustrzelenia prototypu czy samochodu testowego. I w końcu się doczekaliśmy – Ferrari SF90 Stradale to pierwsza hybryda typu plug-in ze znaczkiem Ferrari.

Jedno nie ulegało wątpliwości: hybryda z Maranello będzie wyjątkowa i emocjonująca. Nastawiona na osiągi i niezrównane doznania z jazdy. Połączenie jednostki spalinowej z silnikiem elektrycznym nie musi być przyziemne jak miejski samochód. Ferrari SF90 Stradale pokazuje, ile potencjału drzemie w elektryfikacji.

Najmocniejsze

„Pod maską nowego modelu pracuje silnik…” – znane z tysięcy artykułów o samochodach zdanie powoli przestaje być aktualne. Bo Ferrari SF90 Stradale ma aż cztery silniki, które współpracują ze sobą i uzupełniają się, tworząc złożoną, skomplikowaną jednostkę napędową. Jej głównym punktem, w największej mierze odpowiedzialnym za osiągi samochodu, jest silnik spalinowy V8 z dwiema turbosprężarkami. Wywodzi się on z doskonale znanej rodziny F154, został jednak znacząco zmodyfikowany. Jego pojemność zwiększono do 4 l, zastosowano nowy system wtrysku paliwa pracujący pod ciśnieniem 350 barów. Zmieniły się także układy dolotowe i wydechowe, poprawiono przepływy płynów i gazów we wnętrzu. Dzięki temu jednostka ma do dyspozycji 780 KM. Silnik spalinowy jest połączony z jednostką elektryczną MGUK (Motor Generator Unit, Kinetic), wykorzystującą energię odzyskaną podczas hamowania. To rozwiązanie zostało przeniesione prosto z Formuły 1. Dodatkowo przy przedniej osi znajdują się dwa silniki elektryczne zasilane z baterii. Łącznie napęd elektryczny generuje 220 KM mocy.

Ferrari SF90 Stradale oferuje osiągi, jakie rywale rezerwują dla limitowanych edycji supersamochodów.

Ferrari FWD

SF90 Stradale może poruszać się w jednym z czterech trybów pracy jednostki napędowej. Domyślnym jest tryb Hybrid, w którym system sam decyduje, w jaki sposób najefektywniej wykorzystać wszystkie źródła mocy, w razie potrzeby aktywując silniki elektryczne i wyłączając jednostkę spalinową. Tryb Performance kładzie większy nacisk na ładowanie akumulatora – silnik spalinowy jest stale włączony, a dodatkowa moc jest dostępna na zawołanie. W trybie eDrive samochód wykorzystuje wyłącznie przednie silniki elektryczne, przekazując napęd tylko na przednią oś. W tym ustawieniu SF90 Stradale może pokonać ok. 25 km, osiągając prędkość do 130 km/h. Ostatnim trybem jest Qualify, w którym cały system jest nastawiony na dostarczanie w każdej chwili maksymalnej mocy.

Bez wstecznego

Moc połączonej jednostki spalinowej i MGUK jest przekazywana na tylne koła poprzez zupełnie nową, 8-biegową przekładnię DCT. Nowe przełożenia dobrano pod kątem lepszej efektywności i redukcji zużycia paliwa bez straty osiągów. Mimo dołożenia dodatkowego biegu i wzmocnienia całej konstrukcji nowa przekładnia jest o 7 kg lżejsza niż jej poprzednik. Udało się to osiągnąć przez rezygnację ze wstecznego biegu. Do cofania służą wyłącznie silniki elektryczne. Aby zintegrować dotychczasowe systemy odpowiadające za dynamikę jazdy z nowym układem napędowym, opracowano od podstaw system eSSC (Electronic Side Slip Control). Łączy on elektroniczną kontrolę trakcji (eTC), układ hamulcowy brake-by-wire z systemami ABS i EBD, automatycznie rozdzielający siłę hamowania i odzyskujący energię, oraz Torque Vectoring poprawiający przyczepność przedniej osi. Wykorzystanie napędu na cztery koła pozwoliło poprawić trakcję i zapewnić niezwykłe osiągi: od 0 do 100 km/h SF90 Stradale przyspiesza w 2,5 s, a 200 km/h osiąga w 6,7 s.

Między statkiem kosmicznym a samochodem

Najbardziej zaawansowany technicznie samochód Ferrari wymagał wyjątkowego nadwozia. Za projekt odpowiedzialny był Flavio Manzoni z Centro Stile Ferrari. Sylwetka łączy cechy klasycznych modeli V8 z futurystycznymi liniami LaFerrari. Przesunięta do przodu kabina kierowcy i linia drzwi uciekająca do góry to cechy tego ostatniego. Duże wloty powietrza po bokach drzwi czy S-Duct na masce przywołują skojarzenia z F8 Tributo. Z przodu charakterystyczną cechą są reflektory LED uformowane w kształt litery C, z tyłu zaś podwójne lampy o kwadratowym kształcie i pokaźny dyfuzor. Jak każde współczesne Ferrari SF90 Stradale wykorzystuje aktywną aerodynamikę, m.in. system nazwany „zamykanym Gurneyem” – nowoczesne wcielenie listwy Gurneya, które automatycznie zmienia swoje ustawienie, by zapewnić najmniejszy opór na prostej lub większy docisk w zakrętach.

Nazwa SF90 odwołuje się do tegorocznego bolidu Scuderii Ferrari

Nowy poziom

Choć wnętrze w pewnym stopniu odwołuje się do dotychczasowej stylistyki Ferrari, zostało zaprojektowane od nowa. Kierowca ma przed sobą profilowany wyświetlacz zegarów o średnicy 16 cali. Wyświetlane informacje można dowolnie skonfigurować, używając przycisków na kierownicy. Ta otrzymała zupełnie nowy kształt, a spora jej część jest teraz panelem dotykowym, pozwalającym sterować m.in. trybami pracy układu napędowego poprzez panel nazwany eManettino. Klasyczne manettino zostało i pozwala sterować trybami pracy eSSC. Na desce rozdzielczej znalazły się także panele dotykowe pozwalające sterować wyświetlaczami, klimatyzacją i systemem audio.

Assetto Fiorano

Równolegle z podstawową wersją Ferrari zaprezentowało edycję Assetto Fiorano, przeznaczoną dla tych, którzy chcą jeszcze mocniejszych doznań i wyższych osiągów. Sportowa wersja ma twardsze amortyzatory Multimatic oraz nadwozie, w którym zastosowano w jeszcze większym stopniu lekkie materiały – drzwi i podłogę wykonano z włókna węglowego, a sprężyny i układ wydechowy z tytanu. Dzięki temu Assetto Fiorano jest lżejsze o 30 kg od wersji bazowej mimo dodania z tyłu większego spojlera z włókna węglowego. Dodatkowo wersja ta jest wyposażona w opony Michelin Pilot Sport Cup2 o bardziej miękkiej mieszance, zaprojektowane specjalnie do tego modelu.

Dane techniczne:

czytaj także

Samochody
Sklep
Kontakt
Menu