12 kwiecień 2019

Samochód miesiąca: Ferrari GTO Evoluzione – niezrealizowany potencjał

Ferrari GTO zostało skonstruowane z myślą o homologacji samochodu wyścigowego grupy B. A model GTO Evoluzione pokazał jak ta wyścigówka miała wyglądać. Niestety, grupa B została zlikwidowana nim samochód ten stanął do rywalizacji.

Fotografie: Newspress

Ten samochód zapewne nigdy by nie powstał, gdyby nie rewolucja w sportach motorowych, jaką w 1982 r. przeprowadziła Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA). Zlikwidowano wówczas dotychczasowy podział samochodów na grupy 1-6 i zastąpiono je nowymi: N (samochody seryjne), A (modyfikowane samochody seryjne), C (prototypy) i B (samochody sportowe produkowane w małych seriach).

Dotychczasowe przepisy nie były zbyt korzystne dla Ferrari. W grupach 1-3 konieczne było wyprodukowanie co najmniej 1000 egzemplarzy homologowanego samochodu (w grupie 1 nawet 5000) – dla producenta drogich, ekskluzywnych samochodów to był warunek nie do spełnienia. Wyprodukowana w przeszło 1000 egzemplarzy „Daytona” mogła załapać się na grupę 4 (zmodyfikowane samochody sportowe), ale ten model był rasowym gran turismo, a nie samochodem sportowym. Ferrari było więc skazane na rywalizację w klasie prototypów, gdzie walczyło z producentami dysponującymi o wiele większymi budżetami na konstrukcję samochodów.

Nowe przepisy dzieliły samochody według zastosowanych modyfikacji. Oczywiście limity produkcji w grupach N i A były poza zasięgiem Ferrari, a grupa C nie interesowała Enza. Ale grupa B stwarzała zupełnie nowe możliwości. W tej klasie wystarczyło wyprodukowanie 200 egzemplarzy bazowego samochodu – taką liczbę Ferrari mogło wyprodukować bez trudu. Co więcej regulamin pozwalał później wprowadzić do niego liczne modyfikacje. Takich ekstremalnych wersji należało wyprodukować co najmniej 20 – to także leżało w możliwościach firmy.

Ferrari GTO było konstruowane z myślą o samochodzie wyścigowym, który miał powstać na jego bazie. Stąd lekka, rurowa konstrukcja, poszerzony rozstaw kół i osi, oraz inaczej zamontowany silnik – wzdłużnie a nie poprzecznie jak w modelu 308 GTB. Silnik V8 miał pojemność 2,8 l (o 0,1 l mniej niż w 308 GTB) i dwie turbosprężarki IHI, co pozwalało mu generować moc 400 KM. Cały samochód ważył 1160 kg, co dawało 0,34 KM/kg. Zaprezentowane w 1984 r. GTO cieszyło się tak wielkim powodzeniem, że Enzo zdecydował się wyprodukować więcej niż wymagane regulaminem minimum – łącznie powstało 272 egzemplarzy.

Po wyprodukowaniu wymaganej liczby samochodów seryjnych Ferrari przystąpiło do opracowania wersji wyścigowej. Zadanie to w dużej mierze przypadło zaprzyjaźnionej firmie Michelotto, która już wcześniej przygotowywała sportowe samochody dla Ferrari.

Już na pierwszy rzut oka widać było, że GTO Evoluzione to prawdziwe, wyścigowe monstrum. Nisko poprowadzony przód, z pokaźnym spojlerem i dużymi reflektorami nawiązywał do modelu Ferrari BB LM. Poszerzone nadkola poszatkowane były dodatkowymi wlotami i wylotami powietrza. Na masce znalazły się dodatkowe wloty powietrza typu NACA, podobnie jak na drzwiach i tylnych nadkolach. Powiększony tylny zderzak również składał się niemal wyłącznie z wylotów powietrza, a pokrywa silnika została wykonana z przeźroczystego pleksiglasu. Całość wieńczyło pokaźnych rozmiarów tylne skrzydło.

Agresywne nadwozie kryło wzmocnioną i usztywnioną ramę oraz potężną jednostkę napędową – silnik z modelu GTO przeszedł znaczne modyfikacje, zwiększono także ciśnienie doładowania. W rezultacie jednostka ta osiągała 650 KM. Odchudzone Ferrari GTO Evoluzione ważyło 940 kg, co dawało stosunek mocy do masy wynoszący 0,69 KM/kg – przeszło dwa razy więcej niż w seryjnym GTO.

Michelotto i Ferrari zaczęli produkcję Ferrari GTO Evoluzione w 1986 r. Jednak pod koniec tego roku FIA zlikwidowała grupę B. Powodem była niewielka popularność tej grupy w wyścigach (dla producentów bardziej atrakcyjne były prototypy grupy C), oraz seria śmiertelnych wypadków w rajdach samochodowych. Powstało więc tylko pięć egzemplarzy tego wyjątkowego Ferrari. Większość z nich trafiła w ręce kolekcjonerów. Jeden trafił do muzeum Ferrari, a jeden został użyty do testów technologii dla modelu F40. Rozwiązania techniczne i aerodynamiczne zastosowane w GTO Evoluzione nie zostały bowiem zmarnowane – model ten stał się podstawą do skonstruowania Ferrari F40.

Podziel się: