29 stycznia 2021

Indywidualista

Czteroosobowe modele są obecne w ofercie Ferrari od dekad. Jednak dla wielu miłośników marki ostatnim prawdziwym GT 2+2 było Ferrari 612 Scaglietti. Zaprezentowany 15 lat temu samochód dziś jest coraz bardziej doceniany przez kolekcjonerów.

tekst i fotografie: Jarosław Białkiewicz

Ferrari 612 Scaglietti miało trudny start. Kiedy w 2014 r. debiutowało podczas salonu samochodowego w Detroit jako następca modelu 456, swoją stylistyką nie rzuciło na kolana ani publiczności, ani dziennikarzy motoryzacyjnych. Ale imponujące wymiary zewnętrzne zaowocowały przestronnym wnętrzem, które na tylnej kanapie mogło pomieścić nawet wyrośniętego nastolatka. Mocno wydłużony przód o krótkim zwisie był niczym grot strzały i dodawał dynamiki sylwetce. Kabina pasażerska przesunięta do tyłu oraz wydatny bagażnik nadawały charakterystyczną dla Ferrari muskulaturę. W łukowym przetłoczeniu ciągnącym się od przedniego nadkola aż po tylną krawędź drzwi można odkryć bezpośrednie nawiązanie do słynnego Ferrari 375 MM „Rossellini-Bergman”.

Hołd dla rzeźbiarza

Nazwa modelu Scaglietti to oczywisty hołd dla Sergia Scagliettiego, który projektował i budował w latach 50. XX w. nadwozia wyścigowych bolidów dla Enza. Ferrari 612 były produkowane w nowoczesnej fabryce Ferrari w Modenie, mieszczącej się w tym samym miejscu, w którym dawniej stał warsztat Sergia. Ramę przestrzenną i poszycie nadwozia wykonywano z aluminium, materiału, którego mistrzowska obróbka 50 lat wcześniej przyniosła Scagliettiemu uznanie.

Również sportowiec

Choć nazwa modelu sugerowała 6-litrowy silnik, w rzeczywistości miał on pojemność 5,7 l. 12-cylindrowa jednostka osiągała moc 540 KM. Poza manualną skrzynią biegów oferowano zautomatyzowaną przekładnię wywodzącą się z Formuły 1, którą można było sterować również za pomocą łopatek przy kierownicy. Czteroosobowe Ferrari to samochód nie tylko dla kierowców ze sportowym zacięciem. By ujarzmić jego moc i imponujące osiągi, Scaglietti jako pierwsze Ferrari zostało wyposażone w system stabilizacji toru jazdy CST.

Indywidualista

W 2008 r. uruchomiono specjalny program personalizacji One-to-One. Od tej pory każdy pojazd był produkowany na specjalne zamówienie klienta. Bogata lista opcji wyposażenia, akcesoriów, kolorów lakieru oraz materiałów i wzorów tapicerki sprawiła, że nie powstały dwa identyczne samochody 612 Scaglietti. Do modelu Scaglietti oferowano też nowoczesny system audio opracowany przez firmę Bose z odtwarzaczem CD, portem USB, a nawet łączem Bluetooth. Dziś to standard, ale 15 lat temu to była kosmiczna technologia.

Podziel się: