30 sierpień 2019

Samochód miesiąca: Ferrari 456 GT – krok w nową erę

Zupełnie nowy silnik V12, nowoczesne i eleganckie nadwozie wykonane z aluminium oraz cały pakiet nowinek technologicznych – Ferrari 456 GT z 1992 r. miało być modelem, który przywróci marce należną pozycję na rynku samochodów luksusowych.

Fotografie: Ferrari

Przełom lat 80. i 90. XX w. nie wyglądał zbyt różowo dla Ferrari. Model 348, następca popularnego 308/328 GTB spotkał się z dość chłodnym przyjęciem na rynku. Kolejne modernizacje rodziny Mondial nie mogły już zamaskować faktu, że samochody te pochodzą z 1980 r. Testarossa, która po liftingu stała się modelem 512 TR miała lepsze notowania, ale umieszczony centralnie bokser powoli stawał się ślepą uliczką.

Właśnie w takim momencie stery w Maranello objął Luca Montezemolo. Pierwszym punktem programu reform było opracowanie następcy modelu 412. To 4-osobowe coupé, napędzane silnikiem wywodzącym się oryginalnej jednostki Colombo, było produkowane do 1989 r. Gdy wycofano je z produkcji w gamie Ferrari nie było już żadnego samochodu z silnikiem z przodu…

Pierwsze po trzech latach przerwy Ferrari z silnikiem V12 umieszczonym z przodu zaprezentowano we wrześniu 1992 r., podczas jubileuszowych uroczystości jednego z belgijskich dealerów. Światowa premiera modelu 456 GT nastąpiła kilka tygodni później podczas salonu samochodowego w Paryżu.

Samochód ten był zupełnie nową konstrukcją. Podwozie stanowiła rama rurowa, do której przy użyciu specjalnej techniki Feran przyspawano aluminiowe panele. Przez pierwsze lata nadwozia były produkowane w Turynie, w fabryce Pininfariny, która oczywiście była autorem projektu.

Nowy model zgrabnie łączył odwołania do przeszłości – zwłaszcza do modelu 365 GTB/4 Daytona – z nowoczesnością. Długa maska, z wysuwanymi reflektorami, płynnie przechodziła w kabinę. Dach i tylna szyba opadały niemal jedną linią, jak w przywołanej już wcześniej Daytonie. Z tyłu znalazły się duże reflektory, z wybijającymi się, okrągłymi akcentami.

Pod maską pracowała opracowana od podstaw 12-cylindrowa jednostka w układzie V. Jednostka ta, oznaczona kodem F116, miała 5,5 l. pojemności i 442 KM. Każdy cylinder miał 456 cm3 pojemności, co dało nazwę temu modelowi.

W kabinie znalazło się miejsce dla czterech osób, choć opadająca nisko linia dachu nie pozwalała wygospodarować zbyt wiele miejsca dla pasażerów z tyłu. Skórzana tapicerka dodawała wnętrzu elegancji, podobnie jak standardowe wyposażenie – klimatyzacja, odtwarzacz CD i elektrycznie podnoszone szyby. Od 1996 r. w podstawowym wyposażeniu znalazły się także poduszki powietrzne dla kierowcy i pasażera.

Początkowo dostępna była tylko wersja z manualną, 6-biegową skrzynią biegów. W 1996 r. zadebiutowało Ferrari 456 GTA wyposażone w 4-stopniową, automatyczną skrzynie biegów. W przeciwieństwie do poprzednika z lat 80. XX w., do tego modelu Ferrari opracowało własną przekładnię.

W 1998 r. Ferrari wprowadziło niewielkie zmiany do gamy 456. Nowa wersja nazwa 456 M GT/GTA miała delikatnie zmienione nadwozie – mniejszy grill, inaczej umieszczone lampy przeciwmgłowe i spojler zintegrowany z przednim zderzakiem. Silnik otrzymał nowy układ chłodzenia oraz drobne poprawki do układu sterowania, by zwiększyć jego kulturę pracy. Moc – 442 KM – pozostała niezmieniona. 456 M otrzymało nowocześniejszą wersję systemu kontroli trakcji ASR – to była nowość w samochodach z Maranello.

Model 456 był wówczas najmocniejszym seryjnie produkowanym Ferrari. Z całej ówczesnej gamy wybijał się świeżą, nowoczesną stylistyką i nowymi technologiami. Nic więc dziwnego, że od samego początku został doceniony przez dziennikarzy i ekspertów motoryzacyjnych. Również klienci dobrze przyjęli ten model – w sumie powstało blisko 3,3 tys. egzemplarzy. W 2004 r. Ferrari zaprezentowało jego następcę – model 612 Scaglietti.



Podziel się: